Bagan dzień drugi - tu jest super!
niedziela 22 września, Śniadanie przy dźwiękach pieśni z pobliskiej świątyni, ogromny bufet i chmury za oknem. Tak wyglądał nasz poranek. Chwilę nam zajęło zanim zdecydowaliśmy się wyruszyć na dalszą eksplorację Baganu. Z jednej strony szkoda nam było czasu aby siedzieć w hotelu, ale z drugiej - wczorajsza ulewa i burza pokazały nam, że nie ma żartów z kaprysami Matki Ziemi. Mimo niezbyt optymistycznego nieba decydujemy się jechać. 8 tysięcy kiatów czyli 20 zł i motyl tym razem szary, czekał po chwili pod drzwiami naszego hotelu. Najpierw kierujemy się na sam koniec drogi, na brzeg rzeki Ayeyarwaddy. Najdłuższej rzeki w Birmie, będącej także ważnym węzłem komunikacyjnym. Tu znajduje się cudnie wyglądająca biało-złota Bupaya Pagoda. Już z daleka widzimy ogromny ruch aut, skuterów, pieszych. Ogrom stoisk z przekąskami, ubraniami, napojami. Ale to co równie mocno rzuca się nam w oczy, to brak białych i ogólnie brak turystów. Parkujemy ...