Betel - popularna używka Azji Południowo-Wschodniej
Kiedy po raz pierwszy przylecieliśmy do Azji, a dokładnie na Sri Lankę, czerwone plamy na ulicy wzbudzały w nas lekkie przerażenie. Biją się? Psy biją? Może to wypadki drogowe, w końcu jeżdżą jak szaleni? A może to rozjechane zwierzęta? Chwilę nam zajęło zorientowanie się, że to nie krew, a skutki żucia betelu. Czym jest zatem betel? Jest to popularna w krajach Azji Południowej i Dalekiego Wschodu używka z liści pieprzu żuwnego, w który zawinięte są nasiona palmy areki czyli tzw. orzechy betelowe, sproszkowane mleko wapienne sklejające pakiecik, który się żuje, oraz dodatki: cynamon, kardamon, anyż, cukier, gałka muszkatołowa, tytoń, a bywa, że do betelu dodaje się heroinę, bądź kokę. Tu już w zależności od regionu i fantazji. Zawinięty liść wkłada się w usta, umieszcza pod policzkiem i żuje. Po chwili puszcza on czerwony sok, którego trzeba się pozbyć, stąd plamy na ulicy, charkanie i plucie gdzie popadnie. W Birmie widzieliśmy w kna...