Posty

Czy warto jechać do Azji? Podsumowanie.

Obraz
Od powrotu z Azji minęło prawie 6 tygodni. Spontaniczna wycieczka okazała się być niesamowicie inspirującą podróżą, która siedzi głęboko w nas do dziś. Poznanie innego świata, kultury, obyczajów, potraw, zapachów, jeszcze bardziej otworzyło nasze niewąskie umysły. Odwiedziliśmy 3 kraje i każdy z nich okazał się być zupełnie inny. Singapur dał namiastkę Azji w postaci mijanych na ulicy ludzi, gastronomii i języka. Wizualnie natomiast czy komfortowo czuliśmy się jak w Europie i to w jej najnowocześniejszym wydaniu. Klimatyzacja niemal wszędzie, wygoda, czystość, oczywiście może się podobać, ale nie tego szukaliśmy. A z pewnością ja. No i nie sposób nie wspomnieć tu o aspekcie finansowym tego państwa - miasta, budżetowa Azji to to nie jest ☺ Malezja przybliżała nas do wyobrażeń przed wyjazdowych jaka Azja być może. Określanie jej Tygrysem Azjatyckim pokazało nam, że jest to nieprzypadkowe. Kraj ten imponująco się rozwija, unowocześnia i przybliża do swego południowego sąsiad...

11 kwietnia, ostatnie godziny w Azji; Universal Studio w Singapurze

Obraz
Singapur po 24 dniach Sri Lanki był skrajnie spokojny, cichy, nieinwazyjny i czysty 😁 W ogóle jakoś inaczej na niego patrzałam i zdecydowanie kiedy wylądowaliśmy tu po raz pierwszy w lutym nie doceniłam tego projektu jakim było uplastycznienie takiego kraju. To co początkowo mnie nie do końca przekonywało jak skrajny porządek, wysokie kary pieniężne czy kary chłosty za niektóre wykroczenia, obserwacja obywateli prawie wszędzie, zaczynałam potrafić ułożyć to sobie w głowie. Chyba kontrast tych dwóch miejsc skłonił do przemyśleń. Zdecydowanie jest tu jeden element przerażający i wzbudzający we mnie obawy o przyszłość naszej planety - nie, nie dlatego że ją zniszczymy tym jak ją traktujemy - ale tym, że nie zauważymy kiedy maszyny przejmą nad nami władzę. A nie zauważymy, bo sami w te maszyny będziemy zapatrzeni. Społeczność w Singapurze, szczególnie ta młoda, sprawiała wrażenie jakby miała smartfona przyklejonego do dłoni, albo się z nim już urodziła. Bardzo chciałabym zobaczyć eks...