Zatrucie Krystiana i miłość od pierwszej tekowej deski na U Bein Bridge.
niedziela, 29 września Kolejne dni nie przebiegły jak zostały zaplanowane. W Mandalay mieliśmy zarezerwowane 5 noclegów. Zapewne w tej chwili niektórzy pomyśleli "ile?", ano pięć. Poznanie miasta, nowego miejsca w dobę czy dwie jest totalnie nie w naszym stylu i zdecydowanie polecam Wam zobaczyć mniej, a wnikliwie, niż dużo, a byle jak. Niestety 2 dni spędziliśmy unieruchomieni w pokoju - Krystian się zatruł! W planach naszych było wypożyczenie skutera i odwiedzenie oddalonego o 12 km na południe od centrum miasta U Bein Bridge, oraz w dokładnie przeciwnym kierunku - 7 km na północ, Wzgórza Mandalay, po drodze zahaczając o Kyauktawgyi i Kuthodaw Pagoda. Niestety nie było opcji, aby udało ruszyć się z pokoju. Nie wiemy czym dokładnie spowodowana była choroba mego towarzysza podróży. Jedliśmy w tych samych miejscach, owszem ja wybierałam opcje wegetariańskie, zatem czyżby dobra karma wzięła mnie w swoje ramiona? ;) Ponadto myślę, że chroni ...