Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2019

Pociągiem z Bangkoku do Kanchanaburi. Podsumowanie 7 dni w stolicy Tajlandii.

Obraz
Poniedziałek 9 września,  Opuszczamy dziś Bangkok.  Zaryzykuję stwierdzeniem, że się cieszę.  Spędziliśmy tu 7 pełnych dni i na razie wystarczy. Chyba nie znaleźliśmy ze sobą wspólnej energii.  Owszem dużo do zobaczenia jeszcze nam zostało i mamy nadzieję, że uda się to zrobić kiedy wrócimy tu w styczniu. Miasto to jest naprawdę ogromne i nie sposób w tak krótkim czasie być wszędzie i wszystkiego doznać. Lubimy też zwiedzając być. To znaczy nie odhaczać i biec dalej, ale poczuć, poobserwować i chociaż na chwilę zatracić się w klimacie danego miejsca.  Jedziemy dziś do Kanchanaburi. To jest na zachód od Bangkoku jakieś 120 km.  Pociąg odjeżdża ze stacji Thanburi i kosztuje nas 100 THB za głowę, czyli 13 zł.   Spędzimy tam 3 dni, a następnie wracamy tu z powrotem, aby udać się na północny dworzec autobusowy i odjechać w stronę Myanmar.  Moje wewnętrzne istnienie podpowiada mi,  że to będzie moje miejsce.   ...

Maraton w Bangkoku

Obraz
Piątek 6 września, Ale wczoraj lało!!!  Mieliśmy nosa, żeby zostać w domu i zająć się blogowaniem, odpoczywaniem i planowaniem dalszych kroków.  Pora deszczowa w Azji to nie żarty. Deszcz, który znamy z Polski to deszczyczek, albo bejbi deszczyk, tu jak lunie, to jest ściana deszczu, zasłaniająca widoczność na kilka metrów i mająca taką siłę, że lepiej nie znajdować się w tym czasie na zewnątrz.   Dziś wyszło słonko i wygląda naprawdę obiecująco, zatem ruszamy w trasę. Miejsce gdzie w pierwszej kolejności chcieliśmy się dostać to Park Lumpini. Sprawdziliśmy na google mapach skąd odjeżdża autobus, jaki ma numer i udaliśmy się tam zaraz po śniadaniu.  Przystanek znajdował się zaraz obok znanego nam już centrum handlowego ICONSIAM. Było tam dość ruchliwie i tłoczno, brak rozkładu jazdy, brak oznaczeń jakie numery stąd jadą, zatem miły Chińczyk pomógł nam rozszyfrować, w który autobus powinniśmy wsiąść aby dotrzeć do celu.  Czekaliśmy dobre 40 ...