Pociągiem z Bangkoku do Kanchanaburi. Podsumowanie 7 dni w stolicy Tajlandii.
Poniedziałek 9 września, Opuszczamy dziś Bangkok. Zaryzykuję stwierdzeniem, że się cieszę. Spędziliśmy tu 7 pełnych dni i na razie wystarczy. Chyba nie znaleźliśmy ze sobą wspólnej energii. Owszem dużo do zobaczenia jeszcze nam zostało i mamy nadzieję, że uda się to zrobić kiedy wrócimy tu w styczniu. Miasto to jest naprawdę ogromne i nie sposób w tak krótkim czasie być wszędzie i wszystkiego doznać. Lubimy też zwiedzając być. To znaczy nie odhaczać i biec dalej, ale poczuć, poobserwować i chociaż na chwilę zatracić się w klimacie danego miejsca. Jedziemy dziś do Kanchanaburi. To jest na zachód od Bangkoku jakieś 120 km. Pociąg odjeżdża ze stacji Thanburi i kosztuje nas 100 THB za głowę, czyli 13 zł. Spędzimy tam 3 dni, a następnie wracamy tu z powrotem, aby udać się na północny dworzec autobusowy i odjechać w stronę Myanmar. Moje wewnętrzne istnienie podpowiada mi, że to będzie moje miejsce. ...