Witamy w Mandalay!
środa, 25 września Jest 8:46 i właśnie opuściliśmy Bagan. Kolejny przystanek: Mandalay. Powinniśmy tam być na 14:00. Lekkie niewyspanie i mimo wczesnej pory już zmęczenie. Budzik dziś zadzwonił o 5:50. W zasadzie to był ustawiony na 6:20, ale cały czas mam nieprzestawioną godzinę po wyjeździe z Tajlandii - dzięki czemu wstajemy codziennie pół godziny wcześniej 😄 Lekkie śniadanie, zapakowanie przekąsek na wynos i punktualnie od 8:00 czekaliśmy pod hotelem na transport. Podjechał z lekkim opóźnieniem większy biały tuk tuk, obsługa hotelu wrzuciła tam nasze plecaki, pożegnaliśmy się wymieniając uśmiechami, życzeniami zdrowia i dobrego życia i wskoczyliśmy na pokryte brązową tapicerką siedzenia. Na dworcu oddalonym o 7 km przesiedliśmy się w taki sam mały zielony autobus jakim tu przyjechaliśmy. Miły kierowca ubrany w tradycyjny strój birmański czyli Longyi, nadgorliwa klimatyzacja, czyli standard transportu birmańskiego. Koszt 9000 MMK za osobę...